Wiele osób uczestniczących festiwalach muzycznych zastanawia się, jak nagrywać widowisko, w którym uczestniczą. Poniżej znajdziecie odpowiedzi na podstawowe pytania.
Gdy oglądamy profesjonalnie wykonane nagrania, nachodzi nas pytanie – jak nagrywa się festiwale muzyczne? Wystarczy przecież wyciągnąć smartfon, uruchomić aparat i unieść rękę wysoko do góry, by kadr nie został zdominowany przez głowy publiczności. Nic bardziej mylnego. Gdy taki materiał sobie później przejrzymy, zorientujemy się, że pozostawia on wiele do życzenia. Poza aspektami technicznymi, trzeba się zastanowić nad prawami autorskimi. Nie naruszamy praw autorskich nagrywając film z wykonaniem artysty, natomiast publikowanie i rozpowszechnianie koncertu może takie prawa naruszać (jeśli nie otrzymaliśmy odpowiedniego pozwolenia). Jeśli więc pracujemy na zlecenie organizatora, nie musimy się obawiać o aspekty prawne.
Istotnym elementem dla większości jest część techniczna.

Jaki sprzęt jest potrzebny?

Wspomniany wcześniej smartfon nie jest idealny do nagrywania koncertów. To z racji na małą matrycę, stratny zoom oraz mizerne rejestratory dźwięku. Oczywiście istnieją smartfony z najwyższej półki, które poradzą sobie z nagraniem, ale ich cena nie przekłada się na to, co może zdziałać lustrzanka. Po pierwsze, lustrzanka posiada dużo większą matrycę od naszych smartfonów. Oznacza to, że więcej zmieści się na niej pikseli. Z kolei to przekłada się na bardziej szczegółowy obraz. Ponadto, tego typu aparat posiada możliwość zmiany obiektywu. Wybór obiektywu zależy już od naszej preferencji. Jeśli chcemy pokazać ogrom ludzi skupionych wokół artysty, warto sięgnąć po obiektyw szerokokątny, a jeśli interesuje nas tylko to, co dzieje się na scenie, wybieramy obiektyw z odpowiednim zoomem. Jeśli nagrywamy w miejscu, gdzie nie ma tłumu (np. tuż przy scenie, bądź na trybunach itp.) to warto zainwestować w statyw. Ruch kamery wpływa na odbiorcę. Jeśli chwycimy aparat w dłonie to musimy się liczyć z drganiami, które nie są zazwyczaj pożądane. Kamera umieszczona na statywie jest raczej statyczna, oznacza to, że nie będziemy w stanie wykonywać nią żadnych ruchów. Minusem statywu jest także brak mobilności operatora. Jeśli nam na niej zależy, możemy sięgnąć po Gimbala, który umożliwi nam kręcenie materiału „z ręki”. Sprzęt do nagrywania dźwięku jest równie istotny, a może nawet i bardziej, zważywszy na fakt, że nagrywamy imprezę skupioną na muzyce. Znajdziecie mnóstwo mikrofonów, które poprawią jakość rejestrowanego dźwięku. Nie liczcie na to, że lustrzanka załatwi sprawę. W przeciwieństwie do obrazu, nagrany dźwięk jest płaski, pełen szumów i zwyczajnie zły. Wybierzcie zatem mikrofon, który da klarowny i czysty dźwięk.

Czy damy radę nagrać festiwal muzyczny w pojedynkę?

Jeśli nie, to ile osób w jakiej roli? Potrzebny będzie operator. Osoba znająca się na sprzęcie, którym nagrywa, potrafiąca dopasować parametry aparatu do warunków otoczenia. Większość koncertów odbywa się nocą. Jasne światła sceny w połączeniu z ciemnością, panującą wokół, mogą być wysokim wyzwaniem dla kogoś, kto nie jest w tym fachu obeznany. Jeśli myślimy o tym, by posiadać kilka ujęć z różnych perspektyw, konieczne jest zatrudnienie kliku operatorów. Dźwiękowcy są również mile widziani. Zawsze jednak możemy dokonać tego samemu. W efekcie nie dostaniemy tak rozbudowanego i bogatego materiału, ale wciąż możemy uzyskać dobry materiał.

Dodaj komentarz